Rachunkowość to magia. Dla niektórych osób i w niektórych przypadkach nawet czarna magia, ale tą zajmować się nie będziemy. Jak w każdej sztuce magicznej, można w rachunkowości odnaleźć zaklęcia i rytuały. Nośnikami magicznych mocy w rachunkowości są słowa, teksty rytualne, a nawet modlitwy. Księgowa magia ma też swoje magiczne obiekty materialne. Choć nie są to różdżki i amulety, bez nich świat księgowych by nie istniał.

Ale jak to? Bzdura? Nie wierzysz? No to czytaj dalej 🙂

Czym są księgowe zaklęcia?

Zaklęcie (wg Wikipedii, której notabene nie pozwalam cytować moim studentom w pracach licencjackich i magisterskich) to działanie w magii, składające się z wykonywania określonych ruchów i wypowiadania określonych słów, mające na celu częściowe ukształtowanie rzeczywistości. Niezrozumiałe słowa wypowiadane przez maga podczas zaklinania nazywa się inkantacją.

Niezależnie, czy księgowe zaklęcia są stare i wypraktykowane przez wieki, czy całkiem nowe – wytworzone w ciągu ostatnich 20-30 lat w ramach ustaw podatkowych czy standardów rachunkowości – jeśli użyte – zawsze działają. A jako księgowy(a), na pewno ich używasz! Pierwsze, jakie przychodzą mi do głowy:

  • Wn 131, Ma 201
  • ten wydatek nie stanowi kosztu uzyskania przychodów
  • Vat nie podlega odliczeniu
  • rozliczam tę fakturę w dacie otrzymania

W ten sposób księgowy kreuje rzeczywistość, wyczarowuje obraz firmy, zmienia dokumenty księgowe w abstrakcyjne i symboliczne byty finansowe, których potem jednych cieszą, a innych martwią.

Co jest ważne, tekst zaklęcia najcześciej należy wyrecytować dokładnie według wzoru, bo jeśli użyjemy innych słów, zaklęcie podziała inaczej. Dodatkowo, niektóre zaklęcia nie powodują tylko wyczarowywania liczb w sprawozdaniu finansowym czy w deklaracji podatkowej, ale działają bezpośrednio na ludzi, przy których są wypowiadane.

„Ten wydatek na 18.000 zł nie stanowi kosztu uzyskania przychodu” powoduje chwilowe zatrzymanie funkcji życiowych klienta/prezesa, zanim światło księgowej mądrości rzuci na niego swe pierwsze promienie.

Z kolei „Wn 429-2, Wn 223-1 Ma 202-1-2-368” rzuca, ale na kolana, wszystkich humanistów i inżynierów razem wziętych, gdy przekonani o swej elokwencji i ogólnym obeznaniu, nijak, ale to absolutnie w żaden sposób, nie rozumieją, o czym ten księgowy mówi.

Mimo że nie ma gotowego Modlitewnika Codziennego Księgowych, i teksty modlitw nie są sformalizowane, najczęściej się powtarzające, to:

  • „oby to księgowanie było prawidłowe”
  • „oby nie przyszła kontrola”,
  • „oby przynieśli dokumenty na czas”,
  • „oby ten JPK się tym razem bez problemów wysłał”,
  • „oby w tamtej deklaracji w poz. xx nie było błędu”

Czym są księgowe rytuały?

Szereg określonych zaklęć wykonywanych jedno po drugim tworzy rytuały. Rytuał to symboliczna sekwencja sformalizowanych czynów i wypowiedzi. A sformalizowanych czynów i wypowiedzi mamy w rachunkowości pod dostatkiem. Przy tym, skuteczność księgowych rytuałów, jak w każdej innej magii, jest uzależniona od spełnienia kilku warunków, takich jak: określona pora wypowiadania zaklęcia, postawa osoby czarującej i jej wewnętrzny stan, przedmioty magiczne używane w trakcie rytuałów.

Kalendarz Magii Księgowej

Księgowi są bardzo rygorystyczni, jeśli chodzi o daty poszczególnych rytuałów. Księgowe Koło Roku niewiele ma wspólnego z Pełnią i Nowiem Księżyca albo ze zmianą pór roku. W tej magii korzystamy z Kalendarza Liczbowego (jak na księgowych przystało). Magiczne dni na dokonanie rytuałów to najczęściej 15-ty, 20-ty i 25-ty dzień miesiąca. Również końcówka marca i końcówka kwietnia. Za to początek maja to w księgowym kalendarzu czas odnowy, powrotu światła słonecznego i nowego życia.

Tradycyjne atrybuty magiczne – kociołek, szklana kula, różdżka, księga mądrości i zaklęć, do tego nietoperz albo czarny kot – w magii księgowej zostały zastąpione przez bardziej użyteczne przedmioty mocy.

Kociołki i szklane kule

Zamiast kociołka i szklanej kuli mamy elektronicznie prowadzone księgo rachunkowe. Księgi rachunkowe to nie tylko chronologiczne i systematyczne zbiory danych. To zaczarowywane według odpowiednich zaklęć dane z dokumentów, które ukazują się pod postacią wszelkiego rodzaju pozycji aktywów, pasywów, przychodów i kosztów, potrafią się łączyć i dzielić, pokazując raz wielkości zagregowane, a raz rozłożone na czynniki pierwsze, wedle woli czyniącego (księgowego). Kociołków i kul mamy zatem całe mnóstwo – jeden kociołek główny (jedna szklana kula główna) i kilkanaście pomocniczych.

Księgi Zaklęć

Co do księgi mądrości i zaklęć, to księgowi zamiast jednego takiego zbioru, posiadają całe tomy i tomiska niezbędne do czynienia księgowej magii: ustawa o rachunkowości, ustawy podatkowe, krajowe standardy rachunkowości, kodeks spółek handlowych, konsytuacja biznesu, międzynarodowe standardy sprawozdawczości finansowej. A do tego nasze własne dokumenty magiczne – tzw. umowy percepcyjne.

Umowa percepcyjna to rodzaj dokumentu, który ułatwia księgowemu wejście w działalność magiczną w określonym przedsiębiorstwie. To polityka rachunkowości, która pomaga okiełznać pomysły własne oraz liczne komunikaty, które dochodzą ze wszech stron od innych księgowych, z facebookowych grup dyskusyjnych, ze sprzecznych interpretacji przepisów. Umowa percepcyjna jest to sposób, w jaki księgowy decyduje się stosować magię i ukazywać rezultaty magii w sprawozdaniu finansowym, to połączenie starej wiedzy i własnych umiejętności. Przemyślana polityka rachunkowości pozwala czynić magię w sposób bezpieczny.

Księgowy Czarny Kot

Na straży zaklęć i rytuałów stoi też zasada ciągłości. To taki finansowo-księgowy Czarny Kot, który drapie, jak księgowy zagalopuje się w chęci zmian, ale też miauczy, jak księgowy, dla dobra jasnego i rzetelnego obrazu działań magicznych, nic nie zmienia w procedurach, a powinien.

Żeby nie było tak różowo…

W rachunkowości mamy wiele różnych szkól magii. Jest magia wysp brytyjskich, magia ekspansywna z USA, nasza tradycyjna magia polsko-kontynentalna i magia innych państw kontynentu europejskiego, a nawet magia międzynarodowych standardów rachunkowości.

Nie zawsze zwolennicy poszczególnych szkół magicznych są w stanie się porozumieć między sobą. Najbardziej rozwiniętym językiem księgowej magii jest j. angielski, ale stosowane w nim pierwotne procedury magiczne czasem opierają się na innych rytuałach i koncepcjach niż nasze rodzime. I mimo, że istnieją próby ujednolicania języka księgowej magii w skali globalnej, jednak indywidualne i lokalne różnice, szczególnie w rytuałach podatkowych są znaczne. Dlatego księgowi polscy, którzy chcą wypowiadać zaklęcia w języku angielskim korzystają dodatkowo z magicznych ksiąg słownikowych.

Kiedy księgowy przegina?

Rytuały to w rachunkowości dobra rzecz. Wykonując ściśle określone, powtarzalne czynności, zachowujemy porządek, kontrolujemy sytuację, zwiększamy poczucie bezpieczeństwa, i mamy szansę popełnić mniejszą liczbę błędów. Rytuały to algorytmy naszego księgowego postępowania.

Sztywność poznawcza

Jednak od rytuałów trzeba odróżniać rytualizm. Rytualizm to sztywne trzymanie się tradycyjnych sposobów postępowania, nadgorliwe przestrzeganie norm i zwyczajów, przy całkowitym oderwaniu od celów, do realizacji których powołany został nasz magiczny zawód. Ignorowanie wartości i celów, dla których istnieje rachunkowość, a także ignorowanie rzetelnej i skutecznej komunikacji z klientem, czy sensownej i uczciwej optymalizacji podatkowej to wykrzywienia, jakie zdarzają się w codziennych księgowych czynnościach rytualnych.

Przeciążenie poznawczo-emocjonalne

Księgowy przegina również wtedy, gdy tak sie wyspecjalizował w księgowej sztuce magicznej, że jego sceptycyzm zawodowy, potrzeba odnajdywania błędów i ciągłe szacowanie ryzyk i potencjalnie trudnych sytuacji kładzie się cieniem na innych obszarach życia. Bo jak ze wszystkim – nawet najlepsze zaklęcia, stosowane bez umiaru, mogą zacząć szkodzić.

Gdy księgowy miota zaklęciami w swojej głowie, mimo że dawno już skończył pracę. 
Gdy przez te zaklęcia spać nie może, bo „o mój boże, o mój boże….” – wstaw co pasuje do twoich rozkminek wieczornych. 
Gdy staje się czepliwy i krytyczny wobec prawie wszystkiego, bo tak mu zaklęcia wykrzywiły odbiór rzeczywistości. 
Gdy niepotrzebnie pobudza swój układ nerwowy zamartwiając się i czarnowidząc

Gdy księgowy podtruwa się w ten sposób, łatwo stracić kontakt z sensem, z własną energią i z tym, co naprawdę ważne. Dlatego obok zaklęć potrzebne jest antidotum. Coś, co nie dokłada kolejnych procedur, ale odczarowuje napięcie. Coś, co przywraca równowagę między głową a ciałem, między odpowiedzialnością a lekkością.

Tym antidotum są Rytuały mentalne dla zapracowanych księgowych – proste, krótkie praktyki, które pomagają wyjść z trybu podtruwania się pracą i wrócić do siebie. Bez kadzideł, bez presji, bez wychodzenia z domu.

Bo typowe księgowe zaklęcia i rytuały to narzędzie do prawidłowego wykonywania pracy, a nie sposób na wszystkie obszary życia.

Dla tych co już się zagalopowali i czują, że księgowa magia zawładnęła ich codziennością, Rytuały mentalne będą stanowić prawdziwą odtrutkę, która przyniesie ulgę, ukojenie i która zaktywizuje w mózgu nowe połączenia neuronalne – te nieużywane, gdy natłok stresu i ryzyko błędów zaczyna przesłaniać świat.

Zadbaj o siebie w czasie zamknięć i rozliczeń rocznych

Dołącz do programu „Rytuały mentalne dla zapracowanych księgowych” i wesprzyj się dokładnie tam, gdzie jesteś: między terminami, odpowiedzialnością i codziennym zmęczeniem.

Dla księgowych, którzy rozumieją, że spokojny umysł księguje lepiej, i że budowanie innych schematów poznawczych, niż typowe pracowe, jest potrzebne dla zdrowia mózgu i lepszego funkcjonowania na co dzień.

Program został zaprojektowany tak, by odpowiadać na schematy poznawcze księgowych mózgów. Tego nie znajdziesz nigdzie indziej.